Wesołego Halloween 🪱



by caroIine

42 comments
  1. Michałki firmy Śnieżka zakupione w Warszawskim API market.

  2. Wyobraźcie sobie ze jesteście takim robaczkiem, ten cukierek to jak cale mieszkanie zbudowane z cukierka. Aż je wykręca od cukru!

  3. Ej chwila, miałem ostatnio pierwszy raz larwę mola spożywczego w kuchni i akurat kiedy niedawno pierwszy raz kupiłem michałki od Śnieżki. Może coś jest na rzeczy

  4. Ostatnio je kurwa jadłem. Teraz będę miał z tyłu głowy możliwość że zjadłem wtedy robaka 🙁

  5. W Michałkach bardzo często trafiają się robaki (niezależnie od firmy – poszukajcie w google “robaki Michałki”)- a szkoda, bo to naprawdę smaczne słodycze.

  6. Dzięki, teraz będę sprawdzać każdy cukierek który będę otwierać.

  7. Jako weteran internetu nie sądziłem, że post na r/Polska bedzie kiedykolwiek w stanie wywołać u mnie odruch wymiotny

  8. I tak kupuje i jem białe Michalki, nic mnie nie powstrzyma

  9. To larwa Balroga, widziałem ostatnio mema z cukierkiem zawierającym jego dorosłą formę.

  10. Dostałem jakieś 20-25 lat temu czekoladę od cioci. Siostra i brat też dostali. Moja o dziwo była w starszym opakowaniu przed jakąś promocją, która już długo trwała. Po zjedzeniu kawałka spojrzałem na czekoladę i właśnie taki widok zobaczyłem. 😛

  11. Nie kupować cukierków na wagę. Cholera wie ile leżą tam luzem w pojemniku. Daty pewnie nie ma. A już na pewno nie kupować na wagę takich które nie są indywidualnie szczelnie zamknięte. 

  12. Czego to nie zrobią, by znaleźć substytut dla drogiego kakao

  13. W cukierkach wawel norma, juz nie kupuje takich rzeczy, niezaleznie od firmy

  14. A teraz mnie ciekawi czy poza takim typowym poczuciem obrzydzenia, po zjedzenia takiego czegoś faktycznie może się coś stać.
    Jakieś choróbsko, pasożyty te robaczki przenoszą, czy po prostu po zjedzeniu takiego “proteinowego batona” jedynym efektem ubocznym poza przedtem wspomnianym obrzydzeniem będzie dodatkowe białko?

  15. Nawet jeśli trochę zjadły, to i tak wszystko zostaje na miejscu 🤢.

  16. Jak byłam w podstawówce i miałam urodziny to rozdałam cukierki dla reszty klasy, co się potem okazało z takim nadzieniem robaczkowym

Comments are closed.